Sezon szparagowy 2022 – zbieramy, sadzimy, sprzedajemy

Tegoroczny sezon rozpoczął się dość późno – zimny kwiecień kazał nam długo czekać na pierwsze szparagi, które zostały zebrane dopiero w ostatnich dniach tego miesiąca. Dała o sobie też znać panująca susza: wypustki szparagów z trudem przebijały się przez twardą ziemię, ale sił im jak zwykle nie brakowało i dały radę, więc już od pierwszych dni maja nasi odbiorcy mogli cieszyć się smakiem tego wspaniałego warzywa.

W tym roku nowością w naszej ofercie były szparagi w pęczkach po 250 g, które zwłaszcza na początku sezonu cieszyły się dużym zainteresowaniem. Funkcjonował też jak zwykle sklepik przy plantacji, który odwiedzali regularnie stali bywalcy, kupujący większe ilości szparagów, a także nowi klienci. Jeszcze przez kilka dni (na pewno do niedzieli 12 czerwca) będzie możliwość kupowania w nim szparagów.

W tym roku powiększyliśmy też naszą plantację, sadząc kilkadziesiąt tysięcy sadzonek odmiany Gijnlim i Backlim. Jak widać na poniższym zdjęciu, odbywało się to w dość ciężkich warunkach pogodowych, ale udało się. Dla ciekawych do pobrania filmik z sadzenia szparagów.

Jako oficjalny przedstawiciel holenderskiej firmy Beeren Plant Products, produkującej karpy szparagów, zapraszamy do zakupu sadzonek szparagów – jeszcze w tym roku dostępne są niewielkie ilości, nawet od ręki.

Szparagi – dziwaki

Szparagi przeznaczone do handlu muszą spełnić określone wymagania jakościowe, dotyczące długości, grubości (w zależności od klasy), kształtu. I takie właśnie – w miarę równe, w miarę jednakowej grubości, raczej proste trafiają w pęczkach do odbiorców.

Przyroda jednak nic sobie nie robi z oficjalnych wymagań jakościowych i na polu można zobaczyć najprzedziwniejsze okazy. Część z nich uwieczniliśmy na zdjęciach w poprzednich sezonach i teraz przyszła pora się nimi podzielić.

Oto kilka szparagów, które ze względu na powyginane w esy-floresy kształty nie dały się zapakować w żaden pęczek. Jeden z nich jest dodatkowo dziwnie spłaszczony, tak jakby de facto stanowiły go dwa zrośnięte pędy.

Biały szparag wśród zielonych? A owszem, do tego w czapce! Takie okazy też się zdarzają. Otóż niektóre wypustki szparagów kiełkują dokładnie w miejscu zeszłorocznych, przyschniętych pędów, i nieraz taki pęd zatrzymuje się na ich główce jak czapka. Przez pozbawienie dopływu światła słonecznego główka się nie przebarwia na zielono i po zdjęciu „czapki” pozostaje biała.

Wśród naszych szparagów trafiały się nie tylko okazy dziwnych kształtów, ale czasem też nieco innej barwy. Najdziwniejszy z nich był jednak szparag z podwójną główką – niczym bliźniaki. Poniżej na zdjęciu z kolegami o nieco innej niż zwykle, ciemniejszej barwie.

Apetyt na szparagi – sezon szparagowy 2021

Apetyt na szparagi rośnie, bo sezon szparagowy w tym roku wyjątkowo się opóźnia. Bardzo surowa zima, porządne opady śniegu i niskie temperatury opóźniły nadejście wiosny. Wszyscy rolnicy powtarzają, że wegetacja jest opóźniona około 2 tygodnie w stosunku do poprzednich lat.

Producenci szparagów również to odczuli na własnej skórze. W poprzednich latach pod koniec kwietnia zbiór szparagów zwykle trwał już w najlepsze od ponad tygodnia. W tym roku zielone szparagi pokazały się co prawda na polach tuż przed połową kwietnia, ale zimne temperatury skutecznie zniechęciły je do wzrostu, tak że wypustki niemal stanęły w miejscu. Do tego solidne przymrozki w ostatnich dniach wymroziły znaczną część tego, co zdążyło wyrosnąć.

Jak dowiedzieliśmy się od znajomych plantatorów we Włoszech, mróz dał się odczuć także tam, kiedy niespodziewanie niskie temperatury (do minus 6) zniszczyły część zbiorów i ograniczyły dostępność szparagów zielonych na rynkach europejskich.

W Polsce zbierane są na razie (koniec kwietnia 2021) tylko szparagi uprawiane w tunelach, pod dodatkową folią. Przeważnie dotyczy to białych szparagów. Najwięcej tego typu upraw jest w Wielkopolsce, tradycyjnym rejonie szparagowym w Polsce. Przymrozki nie dotknęły szparagów m.in. na Lubelszczyźnie, więc gdzieniegdzie można już kupić polskie zielone szparagi.

Na naszym szparagowym polu sezon zacznie się może pod koniec pierwszego tygodnia maja, jeśli pogoda dopisze. A na razie na zaostrzenie apetytu – parę zdjęć szparagów na polu z zeszłego sezonu.

Tak wygląda szparagowa „rodzinka” we wczesnym stadium wzrostu…
…. a tak nieco starsza szparagowa rodzinka – ciągle jednak za mała, by ją zebrać.

Niektóre szparagi ostały się przed mrozami i dzielnie pną się w górę. Na zbiory trzeba jednak poczekać jeszcze pewnie do ok. 10 maja, patrząc na prognozy pogody. Pojedyncze sztuki, które oparły się mrozom, osiągają dopiero długość odpowiednią do zbioru.

Pierwszy z prawej: szparag dobry do zbioru, drugi z prawej – szparag przemarznięty, pierwszy i drugi z lewej – szparagi we wcześniejszej fazie wzrostu. Zdjęcie zrobione 3 maja 2021.

PS. W tym roku zaczęliśmy zbierać szparagi dopiero 10 maja, ale z powodu wysokich temperatur rosły w zawrotnym tempie. To najpóźniej rozpoczęty sezon w naszej kilkuletniej historii. Mamy nadzieję, że dzięki temu apetyt na szparagi jest tym większy!

Sezon szparagowy 2020

Sezon szparagowy 2020 rozpoczęliśmy z pewnym opóźnieniem w stosunku do tego, kiedy pojawiły się pierwsze szparagi. Wszystko to przez przymrozki, które zniszczyły pierwsze wypustki. Długotrwała susza też nie pomogła i plony na dobre zaczęliśmy zbierać po 20 kwietnia. W międzyczasie zaczęliśmy organizować nawodnienie pola (rozłożyliśmy linie kroplujące) – i jak to zwykle bywa – tuż po jego uruchomieniu spadł pierwszy długo wyczekiwany deszcz, w kolejnym tygodniu popadało całkiem sporo.

Szparagi rosną jak szalone, ledwie nadążamy je zbierać, zwłaszcza, że jak wszyscy rolnicy, którzy potrzebują pracowników do ręcznego zbierania plonów, borykamy się z problemem braku rąk do pracy. Zamknięte granice ograniczyły dostępność pracowników z Ukrainy, więc poszukujemy pracowników, gdzie tylko się da.

Nasze szparagi trafiają już do odbiorców hurtowych na Broniszach i do klientów indywidualnych: od paru dni są dostępne w sklepach FRAC i TOPAZ. Pierwsze dostawy na Bronisze dostarczyliśmy 26 kwietnia.

Nowością w tym roku jest nasz samoobsługowy sklepik przy plantacji – wystawione w kamionkowych garnkach pęczki szparagów wybiera się samemu, a należność wrzuca do skrzynki na listy. Towar uzupełniamy na bieżąco. Sklepik ma już swoich stałych klientów i ciągle pojawiają się nowi. Po tygodniu działania w sobotę mieliśmy maksymalne jak dotąd obroty ponad 10 pęczków szparagów jednego dnia. Biorąc pod uwagę położenie naszej plantacji, przy gminnej drodze, w rzadko zabudowanym terenie, jest to niezły wynik.

Post scriptum:

Sezon zakończyliśmy koło Bożego Ciała, ostatnie szparagi z naszej plantacji dotarły do odbiorców hurtowych w połowie czerwca. Dziękujemy wszystkim naszym klientom, zarówno tym indywidualnym, anonimowym gościom naszego sklepiku przy plantacji, jak i wszystkim poznanym i niepoznanym smakoszom szparagów, a także dużym i mniejszym odbiorcom z warszawskiego rynku hurtowego na Broniszach i nie tylko. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku nasze szparagi znowu zagoszczą na Państwa stołach.

Antocyjany i wiosna 2020 na szparagowym polu

Przy sprzyjającej pogodzie już w początkach kwietnia na szparagowym polu pojawiają się pierwsze wypustki szparagów. Odmiana Gijnlim, którą uprawiamy, należy do tych wcześniejszych, dlatego już koło 10 kwietnia 2020 zobaczyliśmy na polu pierwsze szparagi. Ponieważ po Wielkanocy (12 kwietnia) nastąpiło znaczne ochłodzenie, na początek sezonu trzeba będzie jeszcze poczekać. W poniedziałek wielkanocny, 13 kwietnia, spadł długo oczekiwany deszcz, niestety nie było go zbyt wiele, ale i tak ucieszył.

Na zdjęciu powyżej widać, że wschodzące szparagi mają praktycznie całe fioletowe wypustki, dopiero w miarę wzrastania ich łodygi zielenieją. W odmianie Gijnlim, którą uprawiamy, nawet u szparagów zbieranych w czasie sezonu główki pozostają lekko fioletowe. Ten kolor to skutek zawartych w szparagach antocyjanów. Kiełkujące wypustki szparagów zabarwiają się na fioletowy kolor pod wpływem słońca. Jeśli zajrzeć pod ziemię, i podejrzeć szparaga zanim ujrzy światło, będzie białawy – tak właśnie hoduje się szparagi bielone, które rosną bez dopływu światła słonecznego.

Antocyjany to naturalne barwniki roślinne, obecne w takich owocach jak jagody, jeżyny, maliny, czarne porzeczki, czarny bez, aronia czy winogrona, a także w warzywach, jak czerwona kapusta, bakłażany czy właśnie szparagi. Antocyjany są naturalnymi antyoksydantami. W zależności od pH środowiska, w jakim się znajdują, antocyjany mogą przybierać barwy od czerwonej po fioletową (przy wysokim pH – jak w przypadku szparagów). Niektóre odmiany szparagów nie zawierają antocyjanów i nie mają takiego fioletowego zabarwienia w początkowym stadium wzrostu, lecz są jasno zielone. Z kolei inne odmiany mają tak wysoką zawartość antocyjanów, że pozostają fioletowe również później, gdy są gotowe do zebrania: to właśnie szparagi fioletowe.

Na kolejnej fotografii można zobaczyć, jaka panuje susza: każdy szparag musi przebijać się przez zeschnięte grudy ziemi, czasem kilka wypustek podnosi w górę duży jej płat.

Szparagowy miód

Czy ktoś kiedyś jadł szparagowy miód? Pewnie tak, chociaż pewnie wcale o tym nie wiedział, jedząc miód wielokwiatowy. Najpopularniejsze są takie miody jak rzepakowy, lipowy czy gryczany, ale – jak się okazuje – szparagowe pole też jest atrakcyjnym miejscem dla pszczół. Późną wiosną i latem na polu roi się od owadów, wśród kwitnących szparagów uwijają się pszczoły, z charakterystycznymi pomarańczowo zabarwionymi koszyczkami na pyłek, umieszczonymi na tylnych odnóżach.

Kwiaty szparaga lekarskiego są niepozorne: jasnozielone płatki w kształcie maleńkiego dzwoneczka (do paru milimetrów długości) wabią jednak owady.

Na zdjęciach widać pszczoły zbierające pyłek na młodej plantacji szparagów późną wiosną, pod koniec maja 2019: jak widać, gałązki szparagów nie są jeszcze tak puszyste jak w pełni lata, ale pełno na nich kwiatów.

Sezon szparagowy 2019

W 2019 roku sezon szparagowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie, bo już koło 5 kwietnia na polu pojawiły się pojedyncze wypustki. Na dobre szparagi zaczęliśmy zbierać koło 15 kwietnia, a pierwsze szparagi zielone z naszej plantacji trafiły do odbiorców 19 kwietnia.

Po bardzo ciepłym końcu kwietnia w pierwszych tygodniach maja nastąpiło ochłodzenie, które spowolniło wzrost szparagowych wypustek. Dodatkowo nie sprzyja im też długotrwała susza. Szparagi jednak dalej rosną, chociaż w zimne dni plon jest kilkukrotnie niższy niż w ciepłe. Pierwszy w sezonie większy deszcz mieliśmy dopiero koło 12 maja. Dlatego trzeba było inaczej zaradzić suszy…

Łoś w szparagach

Łoś w szparagach to wcale nie wykwintne danie kuchni fińskiej czy szwedzkiej (w Polsce raczej chyba nie poluje się na łosie), ale jeden z naszych gości na szparagowym polu. W lipcu 2018 r. odwiedził nasze szparagowe pole niespodziewanie łoś-smakosz, chciał spróbować, jak smakują szparagi po sezonie… Niespodziewany był tym bardziej, że w bliskiej okolicy nie ma lasu, bagien czy wody, ale udało się go sfotografować.