Szparagi są na tyle rzadką uprawą (zwłaszcza w centralnej Polsce), że niewiele osób rozpoznaje szparagowe pole, gdy na nie trafi. Mało kto wie też, że jest to roślina wieloletnia: w polskich warunkach jedną szparagarnię zakłada się na około 13 lat.
W sezonie szparagowym (od kwietnia do czerwca) plantacja szparagów wygląda dziwnie: z daleka wygląda to tak, jakby ludzie kręcili się po pustym polu i zbierali niewidoczne plony. Po sezonie z kolei ludzie dziwią się, co to za dziwne choinki rosną na polu. Szparagowe pole jesienią pięknie się przebarwia: ciepło żółte, złotawe niby drzewka, sięgające wzrostu dorosłego człowieka, ścina się w październiku.
Tak naprawdę jednak szparag wcale nie jest tak rzadki, jak by się wydawało. Wielu z nas pamięta pewnie „szparagus”, który dodawało się do bukietów z kwiatów zerwanych w wiejskim ogródku. Cieniutkie jak koper, ale dużo dłuższe „igiełki”. U naszych babć i cioć w obejściu rosły takie właśnie dzikie szparagi. A i teraz dość często można je spotkać dziko rosnące: nawet na warszawskich Zawadach. Skąd się wzięły? Może to pozostałości dawnych szparagarni, które często funkcjonowały przy polskich dworach.
Różne oblicza szparagowego pola

Szparagi latem 
Szparagi jesienią 
Szparagi zimą
Zimą szparagi nie zawsze pozostają na polu. Na naszej plantacji wycinamy je jesienią, stosując się do zasad integrowanej produkcji: usunięcie wyrośniętych pędów ma zapobiec zimowaniu w nich potencjalnych szkodników. Wczesną wiosną szparagowe pole wygląda jeszcze inaczej. Zostają na nim suche, krótko ścięte łodygi szparagów.

Wczesną wiosną 
Wiosenny śnieg
W kwietniu, jeśli sprzyja pogoda, pojawiają się pierwsze wypustki. W sezonie szparagowym ścina się je, gdy osiągną odpowiednią długość.

Wczesną wiosną 
Wczesnym latem

